Machnąć ręką na życie
Wrócił na stare wło?ci w krzaki przy ul. Rogozińskiego po dwóch latach. To tutaj odmroził nogi. Najpierw obcięli mu palce u stóp. Ordynator powiedział: - Krzysiek, żeby? sobie nie dopierniczył z tymi nogami! - No i jak powiedział, tak wróciłem do szpitala w grudniu - opowiada.