Unia Tczew - Wisła Tczew 1:1
Unia pany, czy Wisła pany? Takiego dylematu nie mieli kibice obu tczewskich drużyn, którzy przyszli obejrzeć IV-ligowe derby miasta. Fani każdego zespołu byli przekonani, że to właśnie ich ulubieńcy - a oni z nimi - będą się cieszyć z trzypunktowej zdobyczy po inauguracyjnym pojedynku tegorocznych rozgrywek IV ligi. Skończyło się sprawiedliwym remisem 1:1 (1:1), choć od razu trzeba dodać, że z jednego punktu bardziej zadowoleni powinni być gospodarze, którzy od 49 min. spotkania musieli grać w dziesiątkę, po tym jak Marcin Glienke ujrzał po raz drugi żółty, a w efekcie czerwony kartonik. Kartkę pokazał Tomasz Cwalina, którego z kolei - i jego asystentów - oceniał... 74-letni obserwator Zenon Choja, chwalący się działaczom gospodarzy, że sędziował mecze z Brunonem Kowalskim, działaczem Unii, który zmarł kilka lat temu mając osiem krzyżyków na karku. Korzystając z okazji panu Choi życzymy stu lat...